Bardzo często na forum pojawiają się tematy dotyczące problemów z serwisowaniem sprzętu. Zazwyczaj serwis przetrzymuje za długo sprzęt lub odmawia naprawy. Pytacie, co w takiej sytuacji należy robić, czy oni mają do tego prawo etc. Dlatego właśnie postanowiłem stworzyć ten temat by rozjaśnić sprawę reklamacji.
Zacznijmy od rzeczy o której niewiele ludzi wie. Przy reklamowaniu sprzętu pojawiają się dwa pojęcia: gwarancja oraz tzw. niezgodność towaru z umową. Gwarancję daje producent sprzętu, a niezgodność towaru z umową - to jest zapisane w ustawie nr 1176 - "Ustawa o warunkach sprzedaży konsumenckiej" ogłoszonej 30 sierpnia 02 , która weszła w życie 1 stycznia tego roku. Tak więc przy reklamowaniu sprzętu możemy się powołać albo na umowę gwarancyjną, lub na niezgodność towaru z umową, którą gwarantuje nam ustawa. Zwykle sklep przyjmuje sprzęt na gwarancji, ale możes zażądać drugiego sposobu, wtedy musisz podpisać i wypełnić podobny druczek jak przy gwarancji.
Na czym polega gwarancja i jakie mamy prawa?
Długość gwarancji nie jest określona przez prawo, ustala ją producent. Może to być pół roku jak i 5 lat.
Czas naprawy/wymiany sprzętu również jest określony na umowie, którą podpisujesz w sklepie kupując sprzęt. Jeżeli jest tam gdzies napisane: "14 dni z możliwością przedłużenia o 3 miesiące" no to niestety, mogą trzymać 3 miechy. Ale teoretycznie, bo żaden sklep tak nie robi, zazwyczaj są to 14 dni robocze, lub 21.
Po upływie czasu określonego w umowie, którą podpisałeś, jeżeli serwis nie naprawił sprzętu - masz prawo zażądać nowego lub zwrotu gotówki. Jeżeli tego nie zrobią: masz ich w garści, możesz wszystko. Muszą zrobić to co każesz. Możesz podać ich do Sądu, Inspekcji Handlowej itp. Możesz zażądać zwrócenia kosztów dojazdu, które poniosłeś, lub jeżeli komputer był potrzebny do pracy, a przez to że był w serwisie nie mogłeś pracować i straciłeś pieniądze - na drodze sądowej możesz dojść do tego że sklep zwróci Ci te pieniądze. Oczywiście sprawa może się toczyć miesiącami, więc trzeba się zastanowić czy jest sens.
Serwis MUSI przyjąć sprzęt. Nie mogą odmówić przyjęcia sprzętu, nawet , jeżeli został zepsuty z Twojej winy. To jest określone w ustawie.
A na czym polega niezgodność towaru z umową? Niewielu ludzi w ogóle wiedziało o istnieniu czegoś takiego...
Na podstawie niezgodności towaru z umową sprzęt możemy reklamować nawet po 2 latach od zakupu. Jeżeli oddałeś sprzęt przed upływem dwóch lat, wtedy termin zostaje przedłużony jescze o rok.
Jeżeli sprzęt zepsuł Ci się do 6 miesięcy od daty zakupu, wtedy przyjmuje się, że towar był wadliwy w momencie kupna. Tzn. tak jakby wada już w nim była. Wtedy serwis może od razu wymienić sprzęt na nowy. Jest to zapisane w ustawie:
Art. 4. 1. Sprzedawca odpowiada wobec kupującego, jeżeli towar konsumpcyjny w chwili jego wydania jest niezgodny z umową; w przypadku stwierdzenia niezgodności przed upływem sześciu miesięcy od wydania towaru domniemywa się, że istniała ona w chwili wydania Wg ustawy sklep musi się "ustosunkować" do Twojej reklamacji w przeciągu 2 tygodni (nie 14 dni roboczych, tylko normalnie dwóch tygodni razem z sob/niedz.). Co to znaczy "ustosunkować"?? W ciągu tych dwóch tygodni MUSZĄ powiadomić Cię pisemnie/telefonicznie/faksem o tym, czy reklamacja została przyjęta lub odrzucona. Jeżeli została odrzucona, muszą podać przyczynę i mogą również zaproponować naprawę, ale oczywiście za pieniądze. Dlatego przy oddawaniu sprzętu na podstawie niezgodności z umową NIE dzwoń do nich - oni muszą sami zadzwonić. Jeżeli tego nie zrobią - żądasz nowego sprzętu lub gotówki. Masz prawo podjąć te same kroki które opisałem 2 punkty wyżej
Jeżeli serwis poinformuje Cię, że sprzęt jest w naprawie, mają prawo naprawiać go aż do 3 miesięcy. Tak jest zapisane w ustawie, i niestety nic nie można z tym zrobić. Ale z reguły nikomu nie zależy na tym, żeby trzymać coś przez 3 miesiące... wręcz przeciwnie - chcą się tego pozbyć. Więc zwykle trwa to jak przy normalnej reklamacji, ok. 21 dni, góra miesiąc.
Niezgodność towaru z umową kiedyś nazywano 'rękojmią'. Dopiero od paru lat obowiązuje nowy termin. Jest to prawie to samo, tyle że okres rękojmi był krótszy.
Mam nadzieję że teraz te pojęcia są trochę jaśniejsze. A do czego jeszcze mamy prawo, a czego nie może sklep?
Przede wszystkim KAŻDY zakupiony w Polsce sprzęt (a zwłaszcza elektroniczny) MUSI posiadać instrukcję w języku polskim. Jeżeli jej nie ma, możesz nawet po 10 latach pójść do nich i zażądać zwrotu gotówki lub wymiany Jeżeli oczywiście nic się nie zmieni w ustawie. Podobnie jest wtedy, kiedy instrukcja jest "niejasna". Co to znaczy niejasna?? Niestety , to pozostaje niewiadome, bo ustawa jest jescze bardziej niejasna Jeżeli sprzęt został przyjęty i okazało się, że uszkodzenie jest z Twojej winy, serwis może zażądać od Ciebie pieniędzy za transport do serwisu (za wysyłkę). NIE MAJĄ prawa wziąć pieniędzy za sprawdzenie towaru. Często zdarza się tak, że serwis chce abyś poniósł koszty sprawdzenia. W tym momencie łamią prawo ...
Hmm myślę że trochę rozjaśniłem Wam przepisy obowiązujące w naszym pięknym kraju Są one dość pomieszane i niejasne, miejscami niedopracowane, ale czego można się spodziewać po naszym kochanym Parlamencie
Jeżeli kiedykolwiek mieliście/macie probelmy z serwisowaniem, sklep przetrzymuje sprzęt, nie chcą przyjąć lub wymienić - teraz już wiecie jak należy się zachować w takiej sytuacji.. Jeżeli nadal macie jakieś niejasności lub pytania, to piszcze, odpowiem na wszystko Mam nadzieję że temat będzie przydatny.
Pozdrawiam
Ti
Ostatnio zmieniony przez Ti Sob 04 Gru, 2004 23:36, w całości zmieniany 2 razy
Wysłany: Sro 08 Paź, 2003 15:25 Re: Prawa konsumenta
Ti napisał/a:
Jeżeli serwis poinformuje Cię, że sprzęt jest w naprawie, mają prawo naprawiać go aż do 3 miesięcy. Tak jest zapisane w ustawie, i niestety nic nie można z tym zrobić.
można jakiegoś linka? bo nie znalazłem żeby termin ten był określony
Nikos Gott weiss ich will kein engel sein
-----------------
Na takiej zasadzie działa niezgodnośc towaru z umową... ale u nas i tak większość ludzi reklamuje sprzęt na podstawie gwarancji, wtedy czekamy zazwyczaj 2-3 tygodnie
No z tym problemu nie ma... teraz praktycznie do każdego sprzętu jest dołączona instrukcja, a najlepiej sprawdzić to na miejscu, zaraz po zakupie.
Jeżeli nie sprawdzisz, a po rozpakowaniu w domu okaże się, że instrukcji nie ma, to wtedy idziesz do sklepu, a oni sprawdzą wtedy w innym pudełku czy tez nie ma instrukcji.. i nie ma problemu.
A jeżeli będą lecieć w kulki to sąd, PIH, rzecznik praw konsumenta , etc. Każdy sprzedawca powinien wiedzieć co sprzedaje i czy produkt posiada instrukcję, a tak pozatym to wszystko co przylatuje do Polski musi chyba otrzymać jakiś atest, a bez instrukcji w ogóle nie wypuszczą na rynek.
No z tym problemu nie ma... teraz praktycznie do każdego sprzętu jest dołączona instrukcja, a najlepiej sprawdzić to na miejscu, zaraz po zakupie.
Jeżeli nie sprawdzisz, a po rozpakowaniu w domu okaże się, że instrukcji nie ma, to wtedy idziesz do sklepu, a oni sprawdzą wtedy w innym pudełku czy tez nie ma instrukcji.. i nie ma problemu.
A jeżeli będą lecieć w kulki to sąd, PIH, rzecznik praw konsumenta , etc. Każdy sprzedawca powinien wiedzieć co sprzedaje i czy produkt posiada instrukcję, a tak pozatym to wszystko co przylatuje do Polski musi chyba otrzymać jakiś atest, a bez instrukcji w ogóle nie wypuszczą na rynek.
W pełni się z Tobą Ti zgadzam. Ostatnio znajomy w Makro kupywał drukarkę, faks, skaner itp. w jednym urządzeniu firmy HP. Wystawiony na pokaz egzemplarz był w języku chyba greckim ( tak na oko ). Czyli na tym panelu gdzie są przyciski itp do obsługi urządzenia były same napisy po grecku. Spytaliśmy się więc czy można otworzyć pudełko i zobaczyć czy w środku jest panel po angielsku lub polsku ( lub jakims ludzkim języku ), albo chociaż intrukcja po polsku. Nie bylo problemów - otworzyliśmy, okazało się, że jest pare paneli w różnych językach, że przez pomyłkę na pokaz wystawiony jest sprzęt akurat w "greckiej wersji" - kupiliśmy. Taką obsługę lubię i w Makro przeważnie tak jest, chociaz w Makro w Gdańsku ludzi, którzy naprawdę się znają i pomogą jest mało, więc dorwać takiego to problem, ale jak się złapie większych zastrzeżeń się nie ma.
Wybaczcie, że przesuwam ten temat tutaj, ale uważam że jest bardzo ciekawy a tutaj odwiedza najwięcej osób. Napiszemy jakaś odpowiedź niedługo, zgodnie z naszą wiedzą. Jesli ktoś ma jakieś pytania może niech też dołączy? Wiemy, że panuje ogromna niewiedza i chas w tym temacie. A może jakiś artykuł by się przydał? Co wy na to?
Ti, ja absolutnie nie chcę podważać decyzji Wodza, ale wiesz - Wodzu to tata forum i jest czasem niedobry a ja mogę być taka kochana mamusia co ma luksus rozpieszczania swoich dzieciaczków
Na takiej zasadzie działa niezgodnośc towaru z umową... ale u nas i tak większość ludzi reklamuje sprzęt na podstawie gwarancji, wtedy czekamy zazwyczaj 2-3 tygodnie
Niezgodność towaru z umową – w najprostszy sposób:
Kupujesz grafe na pudełku i w instrukcji napisali: GPU 300 MHz MEM 500 MHz
przychodzisz do domciu ucieszony nowym nabytkiem, odpalasz nowo zakupiony sprzęt.
A tu co?! GPU 275 MHz MEM 450 MHz.
Wtedy możesz zapakować powrotem w pudełeczko, biegusiem do sklepiku i oddajesz sprzęt, powołując się na „Niezgodność towaru z umową”
No tak, ale np. kupiłeś kartę, wszystko jest OK, grasz sobie , aż tu po połowie roku coś się zepsuło. Pakujesz w pudełeczko, oddajesz i to jest niezgodność towaru z umową, bo w takim przypadku zakłada się, że urządzenie już było uszkodzone gdy wyszło z fabryki.
Rok temu facio w sklepo-serwisie komputerowym wymienił mi płytę w kompie na nową i przeinstalował system. Odebrałem, zapłaciłem i w domu okazało się, że sprzęt się zawiesza, restartuje, blue-screeny, etc. Dzwonię, opisuję problem, a ten już się odgraża, że pewnie grzebałem w softwarze i poprzestawiałem. Uprzedził, że jeśli okaże się, że to wina zmian ustawień w systemie operacyjnym albo w BIOS-ie, to on weźmie pieniądze za fatygę (czyli sprawdzenie co nie tak).
Sprzęt zaniosłem sam, na piechotę (czyli kosztów dostarczenia do serwisu nie było). Facet odkrył, że przegrzewał się procesor (wymieniana była tylko płyta, procesor i chłodzenie pozostało, ale na nowej płycie jakoś się przegrzewał). Więc wymienił cooler i wziął za to 50 zł. Formalnie nie policzył sobie za sprawdzenie mojej reklamacji, ale de facto wliczył za dodatkową fatygę w cenę coolera (mimo ze to ja się fatygowałem przez niego, a nie on przeze mnie).
Po wymianie chłodzenia sprzęt nadal padał. Wkurzyłem się i zacząłem samodzielnie sprawdzać pamięci. Okazało się, ze to pamięci szwankują (obie kości były sprawne i na poprzedniej płycie działały bez zarzutu, ale na nowej jedna odmawiała posłuszeństwa). Zmieniłem kość i odtąd wszystko było ok.
Wnioski:
1. Myślę, ze taki stosunek do klienta jak opisany powyżej jest powszechny.
2. Prawo jest po stronie klienta, ale jeśli sprzedawca nie, to i tak klient jest przegrany (dyrdaj człowieku po serwisach, wydzwaniaj, wyczekuj, awanturuj się, procesuj - co z tego że prawo i racja jest po twojej stronie?).
Bardzo dobrze że pojawił sie ten temat.
Ja mam problemy z moim monitorem LG F900P posypała się geometria obrazu, wygląda to tragicznie, monitor kupiłem we wrześniu 2003 roku,do pierwszej naprawy oddany był w styczniu 2004 zatem popsuł się w ciągu 6 miesięcy. Teraz jest już drugi raz w serwisie, bo poza tym, ze przejechał się ode mnie do serwisu i z powrotem to nic się nie zmieniło. Nie dokonali bowiem naprawy, w karcie gwarancyjnej wpisali naprawę ukłądu geometrii obrazu, ale wada pozostała ta sama.
Wobec powyższego mam pytanie odnośnie tych 6 miesięcy, czy mógłby ktoś podać numer dziennika ustaw rok i pozycję gdzie jest mowa o niezgodności towaru z umową?
I czy serwis może wymienić sprzęt na nowy, czy musi go wymienić na nowy w takiej sytuacji?
AMD Athlon 2500+@3200+; MSI K7N2 DELTA ILSR; Radeon 9800 PRO 128 MB 256 bit; Maxtor 80 GB; Maxtor 200 GB; Samsung 80 GB; RAM 2x512MB 400Mhz Kingmax; DVD Toschiba 16/48; LG Flatron F900P; DVD-RW LG GSA-4163B; DVD LITEON; AVER TV 98 Capture; TAGAN 480
-----------------
Zależy na jakiej podstawie reklamowałeś monitor. Wyżej w tym temacie napisałem, że gdy chcesz zareklamować sprzęt na podstawie niezgodności towaru z umową (obowiązuje wtedy te 6 miesięcy) musisz to powiedzieć sprzedawcy i wypełnia się wtedy inny formularz niż przy oddawaniu sprzętu na gwarancji.
Jeżeli oddajesz na podstawie niezgodności towaru z umową, serwis może wymienić monitor na nowy, ale wcale nie musi. Mogą go naprawić.. Możesz zażądać natychmiastowej wymiany na nowy lub zwrotu gotówki, gdy serwis nie ustosunkuje się to Twojej reklamacji w przeciągu 14 dni.
Dzięki za odpowiedź
Mam teraz jeszcze inny problem, gdyż po drógiej wizycie serwis stwierdził, iż monitor spełnia parametry określone przez producenta i powiedziano mi, że wiecej go nie przyjmie. Sprawa jest taka, że pierwszy raz dokonywana była naprawa układu odświerzania tak jest napisane w karcie gwarancyjnej, tylko, że nic nowego to nie wniosło, obraz pozostał taki jaki był. Teraz drugim razem stwierdzili, że obraz trzyma parametry, jak może tak być skoro wyświetlany obrazw niczym się nie zmienił a serwis mówi, że tym razem obraz trzyma parametry.
Co teraz mogę zrobić.
Gdyby geometria obrazu była wyświetlana na przyzwoitym poziomie to bym nie robił zamieszania, ale jest poprostu tragicznie i nie mam zamiaru patrzeć na pudło za które zapłaciłem 1300 zł a ono nie spełnia stawianych mu wymagań.
AMD Athlon 2500+@3200+; MSI K7N2 DELTA ILSR; Radeon 9800 PRO 128 MB 256 bit; Maxtor 80 GB; Maxtor 200 GB; Samsung 80 GB; RAM 2x512MB 400Mhz Kingmax; DVD Toschiba 16/48; LG Flatron F900P; DVD-RW LG GSA-4163B; DVD LITEON; AVER TV 98 Capture; TAGAN 480
-----------------
A ja mam problem z karta graficzna.Mam kompa jak w podpisie.Tyle ze nowe gry sie zacinaja.Sprzet kupowalem w dwoch sklepach i sam skladalem.Wsadzilem druka karte graficzna i bylo spoko.Poszedlem do sklepu gdzie kupowalem karte.Przyjeli reklamacje wyslali do wawy.po miechu odbieram sprzet i znowu to samo.Tyle ze najwiekszy jest problem ze karta chodzi raz niezle a raz wiesza sie ,zacina.Chce ja oddac,ale znowu powiedza ze wszystko spoko.Ustawilem nizsze taktowania bylo spoko ustawilem nominalne zwis powrocilem na nizsze zwis nie kumam tego...Najgorsze ze jeden sklep na drugi bedzie zwalal wine...Co robic w tej sytuacji?? Jak z nimi rozmawiac w serwisie?? Czy maja obowiazek wymienic mi karte na nowa albo oddac pieniadze??
Widze że masz jakiś Quadro mod? Co to jest? Jeżeli jakoś mechanicznie zmodowałeś kartę lub nawet wymieniłeś bios, to niestety...
Ale jeżeli nie ingerowałeś mechanicznie, nie zmieniałeś biosu, a karta nie działa poprawnie, to chyba jasna sprawa? Oddajesz do serwisu i czekasz... a czy oddasz na gwarancji czy niezgodności towaru z umową to już Twój wybór, poczytaj wyżej i zdecyduj która opcja bardziej Ci odpowiada.
W związku z tym, iż niedawno reklamowałem słuchawki w Media Markt chciałem się z Wami podzielić moimi wrażeniami
Otóż serwis zaskoczył mnie w pełni profesjonalnym podejściem do sprawy. Przy składaniu reklamacji nie było żadnych problemów, przyjęli słuchawki na podstawie niezgodności towaru z umową, a ja cierpliwie czekałem całe 14 dni aż przyjdzie do mnie pisemne powiadomienie z serwisu... i sie nie doczekałem... pojechałem tam dziś, uprzejmie poprosiłem o zwrot gotówki, przyszedł kierownik serwisu i wypłacił 139 zł, czyli tyle ile zapłaciłem
I moja przygoda z reklamowanym monitorem LG F900P też się już zakończyła, miałem z tym dużo problemów, (sprawa oparła się o Powiatowego Rzecznika Konsumentów, prawnika oraz PIH), jednak skończyło się na tym, iż po upływie 14 dni poszedłem do sklepu (oddawałem w nim sprzęt z tytułu niezgodności towaru z umową), przygotowany na kolejne problemy, miałem ze soba pisemko, iż nie powiadomili mnie w odpowiednim czasie o załatwieniu reklamacji wobec czego żądam wymiany na nowy, i tu kompletne zaskoczenie gostek odpowiada, iż mam nowy monitor i czy chcę go odebrać.
Mogłem odmówić, bo przecierz minęły 2 tygodnie, ale cóż mi z tego i tak muszę kupić drugi, wziąłem więc, reklamacje z tym sklepem mam już przećwiczoną zatem po raz kolejny nie będzie chyba z tym problemów.
Zatem wszystkim, którzy mają problemy z niesprawnymi urządzeniami będącymi na gwarancji, nie dawać za wygraną, serwisy działąją na zmęczenie przeciwnika, jak odpuścisz to twoja strata. W sprawach spornych dobrze jest pujść do Rzecznika Praw Konsumentów on poradzi co zrobić, zbierać wszystkie papiery dotyczące terminów, nie zaszkodzi w pisemkach wspomnieś o Państwowej Inspekcji Handlu, w większości przypadków sama taka zwzmianka potrafi zdziałać cuda.
AMD Athlon 2500+@3200+; MSI K7N2 DELTA ILSR; Radeon 9800 PRO 128 MB 256 bit; Maxtor 80 GB; Maxtor 200 GB; Samsung 80 GB; RAM 2x512MB 400Mhz Kingmax; DVD Toschiba 16/48; LG Flatron F900P; DVD-RW LG GSA-4163B; DVD LITEON; AVER TV 98 Capture; TAGAN 480
-----------------
Na prośbę Ti oraz aby pomóc wszystkim, którzy maja problemy z reklamacją urządzenia jakie uległo awarii w czasie trwania gwarancji opiszę całą swoją sytuację jaka wydarzyła się podczas reklamowania monitora firmy LG F900P.
Zaczęło się od tego, iż na początku stycznia 2004 roku stwierdziłem, że monitor nie trzyma geometrii obrazu, co objawiało się następującymi niedomaganiami:
1. Działo się tak, że monitor ten jeśli otworzyło się małe okno na środku ekranu np. w Windowsie 2000 "menedżer zadań" to lewa i prawa krawędź okna były eliptyczne, widać było to dokładnie (różnica 2-3 mm), jeśli okno to przesunęło się pod którąś z krawędzi monitora (chodzi tu o lewą lub prawą, nie górną i dolną) to te eliptyczne krawędzie znikały i kwadrat to był kwadrat, a nie jakby go ktoś od góry naciskał i wychodziłyby mu na zewnątrz boki. Nie dało się za pomocą menu OSD ustawić aby krawędzie okna nie były eliptyczne, gdyż jeśli tak ustawiłem monitor, aby okno na środku ekranu było wyświetlane prawidłowo to znów lewa i prawa krawędź monitora były wklęsłe lub eliptyczne. Małe okna otwieranie na środku monitora wyglądały ohydnie i ten sposób ich wyświetlania był nieakceptowalny. Ponadto np. jeśli używało się edytora tekstów to miejsca na środku ekranu były wyświetlane również ze zniekształceniami.
2. Lewy dolny róg wyświetlanego obrazu był znacznie niżej od prawego dolnego, tego parametru nie da się skorygować za pomocą menu OSD, ponadto ustawienia wyświetlania często nie były przez monitor zapamiętywane i praktycznie przy każdym uruchomieniu komputera musiałem je na nowo ustawiać.
3. Po włączeniu monitora z lewej strony ekranu pojawiał się pas szerokości o 0.5 cm na którym nie było obrazu, choć za pomocą menu OSD przy poprzednim włączeniu urządzenia obraz był ustawiony na całą szerokość wyświetlania ekranu. Dopiero po ok. 15 minutach obraz był wyświetlany na całym ekranie.
Zatem jak możecie przeczytać powstałe wady dyskwalifikowały to urządzenie. Zadzwoniłem więc do serwisu, który polecił abym dostarczył urządzenie do naprawy. Więc tak zrobiłem, serwis w ciągu 14 dni powiadomił mnie że naprawa została dokonana i mogę odebrać urządzenie. Po tej informacji udałem się więc po odbiór monitora. Na miejscu serwisant uruchomił urządzenie, wyświetlił na ekranie obraz kontrolny „takie kolorowe pasy” według mnie obraz nadal wykazywał niedomagania, ale po krótkiej wymianie zdań zostałem przekonany, że to moje złudzenie. Nie powinienem tak łatwo uwierzyć i zażądać, aby monitor został podłączony pod komputer i wtedy sprawdzić, czy naprawa została dokonana, ale jak to w przysłowiu bywa „mądry Polak po szkodzie”. Gdybym tak zrobił to zaoszczędziłbym sobie dalszych kłopotów, gdyż po stwierdzeniu, że naprawa nie została dokonana mogłem nie odebrać monitora i dać go do ponownej reklamacji. A tak odebrałem go i dopiero w domu stwierdziłem, że poza tym, że nie miałem urządzenia przez 2 tygodnie to nic się nie zmieniło. Obraz był tak samo beznadziejnie wyświetlany. Zaraz zadzwoniłem więc do serwisu i powiedziałem, że naprawa nie przyniosła skutku. Polecono mi, abym powtórnie zgłosił się do serwisu, co niezwłocznie uczyniłem. Czekałem 2 tygodnie w ciągu których nikt mnie nie powiadomił o przebiegu naprawy. Zadzwoniłem więc sam do serwisu, wtedy przypomniało się im, że monitor od tygodnia jest do odebrania, a na pytanie, czy został naprawiony uzyskałem odpowiedź, iż „reklamacja nie została uwzględniona, gdyż monitor spełnia parametry określone przez producenta”. W związku z tym zapytałem, o udostępnienie tych parametrów, jednak do dziś ich nie dostałem. Z tego co wiem na geometrię wyświetlanego obrazu nie ma żadnych parametrów, tak przynajmniej powiedział mój kolega, który zajmuje się elektroniką. Dlatego pewnie nie dostałem do wglądu tych norm. Następnie oświadczyłem serwisantowi, iż wyświetlany przez monitor obraz jest dla mnie nie do zaakceptowania, na co otrzymałem odpowiedź, iż „trzeba było sobie kupić droższy monitor to by pan nie miał problemów”. Jaki droższy LG nie ma w sprzedaży droższych modeli monitorów 19 calowych. To mnie bardzo zdenerwowało i powiedziałem, że tego nie daruję. Muszą uznać reklamację, gdyż po raz pierwszy oddając monitor do serwisu stwierdzona została usterka w postaci (tu cytat wpisu z karty gwarancyjnej) „naprawa układu odchylania”. Natomiast kolejny wpis po drugiej naprawie wyglądał tak: „testowanie, sprawdzanie, parametry zgodne ze specyfikacją producenta”. Jak to możliwe, obraz od chwili gdy monitor został poddany pierwszej naprawie nie zmienił się (a nawet pogorszył) podczas drugiej w ogóle nie została uwzględniona reklamacja. Gdy stwierdziłem, że monitor po pierwszej wizycie wykazuje nadal te same usterki zadzwoniłem do serwisu centralnego LG w Warszawie. Tam przedstawiłem sytuację i otrzymałem zapewnienie, że drugi raz taka sytuacja nie będzie miała miejsca. Następnie przygotowałem pismo do serwisu w którym dokonywana była naprawa, że monitor nadal jest niesprawny, przypomniałem też jakimi niedomaganiami się cechuje. Co z tego wyszło już wiecie.
Po tej „przygodzie” z serwisem postanowiłem, że trzeba poszperać w przepisach, które gwarantują mi prawa konsumenta. Udałem się więc do Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów, który to oświadczył, iż w/w przepisy, zawarte są w ustawie z dnia 27 lipca 2002 roku o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz zmianie Kodeksu cywilnego. (Dz. U. Nr 141 poz. 1176 z 2002 roku). Zaznajomiłem się więc z nimi, ponadto razem z Rzecznikiem udaliśmy się do prawnika, który poradził, abym skorzystał z przysługującego mi prawa reklamacji na podstawie „niezgodności towaru z umową”. Taka metoda będzie bowiem szybsza, a przecież głownie o to chodzi. Przy tego typu reklamacji ściga się sprzedającego urządzenie, a nie producenta co jest znacznie łatwiejsze. (Sprzęt w serwisie reklamowałem z tytułu gwarancji). Zabrałem więc monitor z serwisu, oczywiście po uprzednim sprawdzeniu, podczas nieobecności szefa serwisu technik, który podłączał urządzenie sam oświadczył, iż monitor nadaje się do wymiany i że to nie pierwszy tego typu przypadek z tym typem monitora. To stwierdzenie utwierdziło mnie w przekonaniu, iż powinienem egzekwować należne mi prawo z tytułu odmowy wykonania naprawy. Po tym wszystkim napisałem kolejne pisma, które wysłałem listami poleconymi do serwisu centralnego LG oraz serwisu, w którym dokonywane były naprawy, iż nie zgadzam się z brakiem uznania reklamacji. Miałem dostać w ciągu 2 tygodni odpowiedź na te pisma, przynajmniej tak deklarowali się w telefonicznych rozmowach, a jednak do dziś do mnie one nie dotarły.
Monitor zaniosłem więc do sklepu, w którym został zakupiony. Tam też nie obyło się bez problemów. Tak się składa, że znam szefa sklepu oraz jego pracowników (pracuję w firmie, która dokonuje zakupu sprzętu komputerowego i różnych akcesoriów w tym sklepie). Myślałem więc, że przynajmniej tu potraktują mnie po ludzku. Jednak tak jak pisałem było inaczej. Najpierw osoba która siedziała w sklepie powiedziała, że „po koleżeńsku” przyjmie mi ten monitor i że pojedzie on do serwisu dopiero za tydzień bo właśnie odjechał kurier z reklamacjami. Tu nieco ciśnienie krwi podniosło mi się, ale przygotowany na taką ewentualność grzecznie oświadczyłem, że żadnej łaski mi nie robi, jeśli nie chce przyjąć sprzętu to niech napisze stosowne oświadczenie, a ja będę wiedział co z tym zrobić. Przypomniałem mu też, choć nie powinienem tego robić i wam odradzam tego typu działanie, że ma 14 dni na załatwienie sprawy. To odniosło skutek, gdyż zadzwonił on do swojego szefa z którym to rozmawiałem ok. 15 minut. Kwestią sporną było to, że gdyby moja reklamacja była bezpodstawna to miałbym pokryć koszty z tym związane, na co ja nie chciałem się zgodzić. Skończyło się na tym, iż umówiliśmy się na następny dzień, aby sam naocznie mógł stwierdzić, czy mam podstawy reklamować urządzenie. Zostawiłem też w sklepie pismo, iż zgłaszam reklamację z tytułu niezgodności towaru z umową oraz o przysługujących mi prawach. Ponadto napisałem, że byłem już u Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów prawnika oraz, że sprawa konsultowana była z Państwową Inspekcją Handlową.
Udałem się więc do sklepu następnego dnia, przygotowałem sobie jednak wcześniej drugie pisemko (podobne jak wcześniej), czyli iż oddaję monitor do reklamacji z tytułu niezgodności towaru z umową, z żądaniem naprawy lub wymiany na nowy wolny od wad. Napisałem też, iż znam swoje prawa z tytułu w/w ustawy i że sprawę konsultowałem z Powiatowym Rzecznikiem Praw Konsumentów, prawnikiem oraz Państwową Inspekcją Handlu.
Ku mojemu zdziwieniu szef firmy, z którym się spotkałem zmienił całkowicie swoje stanowisko, nie chciał już oglądać monitora (pewnie zobaczył go wcześniej oraz przeczytał pismo jakie poprzedniego dnia tez mu zostawiłem) i przyjął monitor do reklamacji, oczywiście podpisał też przygotowane przeze mnie pisemko, na którym wpisał datę jego otrzymania. Rozstaliśmy się w pokojowych nastrojach. Na pierwsze pozytywne efekty nie trzeba było długo czekać. Po jakiejś godzinie, szef sklepu zadzwonił i poprosił o dostarczenie kserokopii dowodu zakupu oraz wszystkich rzeczy jakie były przy urządzeniu, czyli, kabli, podstawki, sterowników itp.. Oświadczył też, iż monitor idzie do wymiany i będę miał nowy. Jednak nauczony doświadczeniem postanowiłem odczekać te 14 dni w ciągu, których sklep ma mnie powiadomić o sposobie załatwienia reklamacji, tak jednak się nie stało. Więc gdy mijał 18 dzień poszedłem do sklepu, wcześniej jednak, aby drugi raz tam się nie udawać przygotowałem pismo, iż 14 dni minęło, nikt mnie w ciągu tego okresu czasu nie powiadomił, więc uznaję, że reklamacja została uwzględniona i żądam nowego monitora. Okazało się jednak, że ten zabieg nie był potrzebny, gdyż od pracownika sklepu usłyszałem, iż od tygodnia czeka na mnie nowy monitor i czy chcę go odebrać. I o to właśnie mi chodziło, mogłem jednak nie odbierać monitora i żądać zwrotu gotówki, jednak i tak muszę kupić monitor, a reklamację z tym sklepem mam już przećwiczoną więc gdyby ponownie pojawiły się kłopoty z monitorem to nie powinno być ponownie problemu.
Zatem reasumując, jeśli jesteście pewni, iż posiadane przez was urządzenia nie spełniają stawianych im wymagań, a są one na gwarancji bądź tzw. rękojmi, a serwis nie uwzględnia reklamacji to walczcie o swoje.
Z doświadczenia mogę powiedzieć, że lepsze efekty przynosi zgłoszenie reklamacji towaru na zasadzie niezgodności towaru z umową. Ściga się wtedy sprzedającego, a nie producenta, jest to znacznie prostsze i w ewentualnych spornych sprawach łatwiej jest wyegzekwować swoje prawa. Należy oddając sprzęt do naprawy mieć pisemne potwierdzenie z datą, ułatwi to egzekwowanie przysługującym nam praw.
Moja sprawa trwała prawie 2 miesiące, jednak serwis w końcu wymienił sprzęt. Wychodzi na to, że musiał on jednak być niesprawny, bo przecież nie jest to organizacja charytatywna, która rozdaje prezenty, a z natury rzeczy jeśli nie wszystkie to większość reklamacji odrzucają, licząc na to, iż konsument da sobie spokój. Jeśli natomiast zaczyna dopominać się o swoje i uświadomi im, że zna swoje prawa to jak widać na moim przykładzie uznaje roszczenia.
Jeśli ktoś ma podobne problemy to służę swoją pomocą, chętnie udostępnię treść pism jakie zostały przeze mnie napisane w związku z tą sytuacją.
Dobre efekty daje też postraszenie przeciwnika PIH, sprzedawca nie chce bowiem mieć kontroli tego urzędu, który jeśli się pojawia to rozstrzyga na korzyść klienta, także tak czy tak sprzęt muszą naprawić lub wymienić.
Pozst jest dość obszerny, ale i sprawa była nietypowa. mam nadzieję, ze komuś to co opisałem pomoże.
AMD Athlon 2500+@3200+; MSI K7N2 DELTA ILSR; Radeon 9800 PRO 128 MB 256 bit; Maxtor 80 GB; Maxtor 200 GB; Samsung 80 GB; RAM 2x512MB 400Mhz Kingmax; DVD Toschiba 16/48; LG Flatron F900P; DVD-RW LG GSA-4163B; DVD LITEON; AVER TV 98 Capture; TAGAN 480
-----------------
Bardzo ciekawa sprawa, dzięki że zgodziłeś się to opisać i zrobiłeś to dokładnie i obszernie Mam nadzieje że pomoże to innym ludziom mającym problemy z serwisowaniem.
Mógłbyś jeszcze powiedzieć jak sprawuje się nowy monitor? Jest pozbawiony wad ?
Jak na razie jestem zadowolony, choć gdybym miał kupować raz jeszcze monitor to nie był by on firmy LG. Zobaczymy jak będzie się zachowywał po kilku miesiącach. Dodam też, że gwarancja na sprzęt biegnie od momentu gdy odebrałem nowy monitor czyli od 08.03.2004 roku, poprzedni kupowany był we wrześniu 2003 roku zatem zyskałem 6 miesiecy, ponadto w karcie gwarancji wbita jest pieczątka, iż monitor został wymieniony na nowy w ramach gwarancji.
Chciałbym podziekować "Ti" za pomoc w moich poczynaniach oraz konsultacje jakie z nim prowadziłem w trakcie trwania tej sprawy. Udzielona przez Niego pomoc była bardzo przydatna i jak widać przyniosła zamierzony skutek.
AMD Athlon 2500+@3200+; MSI K7N2 DELTA ILSR; Radeon 9800 PRO 128 MB 256 bit; Maxtor 80 GB; Maxtor 200 GB; Samsung 80 GB; RAM 2x512MB 400Mhz Kingmax; DVD Toschiba 16/48; LG Flatron F900P; DVD-RW LG GSA-4163B; DVD LITEON; AVER TV 98 Capture; TAGAN 480
-----------------
Heh, od tego tu jestem i po to założyłem ten temat, aby doradzać ludziom w takich problemach. I bardzo się cieszę, że moja pomoc na coś Ci się przydała
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum