Na Forum jest 29 użytkowników :: 0 Zarejestrowanych, 0 Ukrytych i 29 Gości Zarejestrowani Użytkownicy: Brak Najwięcej użytkowników 157 było obecnych Sob 30 Cze, 2007 14:38
www.wgk.xxx, czyli z cyklu: "Co nowego w internecie?".
Autor: Diego @ Pią 25 Cze, 2010 19:18
X-man, Xzibit, Malcolm X, X-files, X-Factor, Active-X.
Można by długo wymieniać znane wszędzie "iks-y". Większości z nas ich potrójne zestawienie, w formie XXX, kojarzy się tylko z tym jednym... jedynym... oznaczonym jako: +18 lat.
I słusznie, bo o tym dziś mowa. The Internet Corporation for Assigned Names and Numbers, czyli skrótowy ICANN podjął uchwałę w sprawie stron pornograficznych. Kilka lat minęło do podjęcia następującej decyzji: grupa domen uwieńczona wpisem ".xxx" będzie zawierała adresy stron pornograficznych. ICM Registry pręży się z uśmiechem, że już teraz otrzymała 110 tysięcy pre-rezerwacji.
Cel?
Taka krótka anegdota. Z 8 lat temu, gdy byłem piękny i młody, na zajęciach z informatyki, zainteresowany awioniką i samolotami wpisałem w IE adres www.odrzutowce.pl. Zamiast samolotów me młode oczy ujrzały gołe kiepy*. Dużo gołych kiepów. Z uwagi na to, że byłem jeszcze dzieckiem był to dla mnie dość przerażający widok. Teraz, mogłoby już do tego nie dojść.
Co prawda nie ma planów wprowadzenia obowiązku rejestrowania stron porno z rozwinięciem ".xxx", ale napewno, chociażby częściowo, w tym world wide web'owym syfie zaprowadzony zostanie porządek.
Poza tym:
www.chip.pl napisał/a:
Domena .xxx ma nie tylko jednoznacznie identyfikować dane witryny, ale też ułatwić kontrolę rodzicielską i filtrowanie materiałów przeznaczonych tylko dla dorosłych.
Za nami kolejne, szesnaste już, targi E3. Powiem Wam szczerze, że zanim wrócę do życia po tragedii jaka mnie spotkała w ostatnim miesiącu* dopiero będę mógł się zająć dokładnym opisaniem tego wydarzenia.
Głównymi obiektatmi zainteresowania można z pewnością określić sequely takich tytułów jak:
- Call of Duty
- Fallout
- Gears of War
- Halo
czy nowej Forzy Motorport.
Obejrzałem trailer (zapowiedź z E3) tej ostatniej z wyżej wymienionych produkcji i powiem szczerze, że przytłocza mnie fakt jak olbrzymi postęp nastąpił w rozwoju technologii związanych z wirtualnąrozrywką stricte. Raptem kilka miesięcy tym się nie interesowałem, nie zaglądałem, nie czytałem wiadomości, a teraz czuję się jak australopitek, któremu pokazano ogień.
I zacne to, dziatki Wy moje przemiłe, ale z drugiej strony zastanawiam się, bo rozwaga mnie pochwyciła za serce. Mianowicie: czy aby nie za daleko się ten realizm nie posuwa? Czy to nie będzie tak, że dojdziemy w pewnej chwili do momentu, gdzie ludzie będą woleli spędzać swe życie doczesne, trwoniąc je w świecie wirutalnym? (bo tam fajniej, bo ciekawiej, bo łatwiej) Co przecież już powoli zaczynać mieć miejsce, gdy dzieciaki zamiast grać w piłkę, jeździć na rowerze, bawić się w berka wolą napier$%%ć w jakiegoś mózgotrzepa przed PC.
Zaduma niech nas pochłonie, a zanim ktoś odpowie, w przerwie od tejże refleksji, polecam mu zajrzeć i z przymrużeniem oka spojrzeć na producentów E3'owskich gier.